Towarzystwo
Przyjaciół Świlczy

Dzieje

  • Artur Szary
  • Kategoria: Kościoły
  • Odsłony: 1904

Kościół ŚŚ. Apostołów Szymona i Judy w Świlczy (1636-1967)

[...] aby w nocy i w dzień Twoje oczy patrzyły na tę świątynię. Jest to miejsce, o którym powiedziałeś: „Tam będzie moje Imię" - tak, aby wysłuchać modlitwę, którą zanosi Twój sługa na tym miejscu.
1 Krl 8, 29

A.D. 7 Junii 1636

Najważniejszym miejscem w parafii, wokół którego skupiało się całe życie religijne, był kościół. W zamierzchłych czasach, kiedy sprawy gospodarcze i społeczne porządkował ustrój feudalny, a codzienność przeszywało poczucie zagrożenia wobec czyhających zewsząd niebezpieczeństw - inkastelowana świątynia, jako „miejsce do obrony sposobne", chroniła w swych ścianach dokumenty i kasę gromadzką. Tam też przechowywano wspólną broń, aby w czasie napadu nieprzyjaciół (Tatarów czy grasujących na gościńcu band swawolników i „hultajów czyniących się żołnierzami") mogła przemienić się w „warownię, która ocala". Tę podwójną rolę wypełniał kościół ŚŚ. Apostołów Szymona i Judy w Świlczy.

W świetle poznanych źródeł historycznych nie jest możliwe precyzyjne i jednoznaczne określenie w czasie budowy dawnego kościoła w Świlczy. Inskrypcja wyryta na portalu przy wyjściu z kruchty: „A.D. 7 Junii 1636" (notabene odczytana na trzy sposoby: w Inwentarzu z 1938 r. - jako 7 Junii, w dokumentach konserwatorskich - 2 Junii, a w Kronice parafii - 6 Junii !?), była traktowana przez współczesnych raz jako data erekcji kościoła, innym razem jako data konsekracji. Obie interpretacje wydają się być nie do końca zasadne.

 

Budowa i konsekracja świątyni

Jak zatem można uściślić początki rzeczonego kościoła? Należy przyjąć, iż wybudowano go pomiędzy rokiem 1625 a 1636. Nastąpiło to po zniszczeniu wcześniejszej świątyni przez najazd tatarski Knatemira Murzy w czerwcu 1624 r. Fundatorem nowego podówczas domu Bożego był kasztelan sandomierski Mikołaj Spytek Ligęza h. Półkozic, który wszedł w posiadanie zrujnowanej napadem wsi. Jako kolator parafii doprowadził najpierw do instalacji nowego proboszcza, skoligaconego zeń, Alberta Krasińskiego z Krasnego (5 maja 1625 r.). Należy przyjąć, że zaraz potem zabrano się za podźwignięcie spustoszonej wsi i parafii. Wymowną fundacją był dzwon kościelny odlany na polecenie proboszcza Krasińskiego. Spiż na ten ponad ćwierćtonowy dzwon pochodził ze zniszczonych przez Tatarów dawnych dzwonów. Dla niego musiano wznieść, przynajmniej prowizoryczną, dzwonnicę. Równolegle wznoszono kościół. Ostatecznie budowa musiała się zakończyć w roku 1636, a wyryta nad drzwiami data jest więc prawdopodobnie datą poświęcenia kościoła - oddania go w pełni do kultu. Należy przyjąć, że konsekracja świleckiej świątyni miała miejsce w 1668 r. i dokonał jej - jak podaje protokół wizytacji Sierakowskiego (z 1745 r.) - biskup bakowski Stefan Atanazy Rudziński.

 

Wizytacja biskupa Sierakowskiego

Skąpe informacje z wizytacji biskupich z XVII i pocz. XVIII wieku nie pozwalają na dokładne odtworzenie wyglądu kościoła. Dopiero opisy dwóch wiekopomnych wizyt pasterskich biskupa Wacława Hieronima Sierakowskiego z lat 1745 i 1754 odzwierciedlają w niemal fotograficzny sposób wygląd kościoła, a także innych budynków parafialnych i plebańskich. Tak 12 września 1745 roku biskup Sierakowski widział kościół w Świlczy:

 

Kościół wszystek drewniany w węgłach dobry na podwalinach. Chór większy [korpus prezbiterium] z blamkami [tzw. sobotami - niskimi zadaszeniami dookoła kościoła] gontowymi dobrymi, mały zaś chór blamek nie ma. Ściany kościelne gontami starymi obite.

[Sierakowski, 1745]

 

Kościół i dzwonnica

Kościół był modrzewiowy, trójnawowy, z transeptem, konstrukcji zrębowej z łączeniem węgłów „na rybi ogon". Wzniesiony na kamiennym fundamencie i dębowych podwalinach. Jak wszystkie dawne świątynie, był orientowany - miał prezbiterium i główny ołtarz zwrócone na wschód. Dach kościoła i ściany pokryte były gontem, który na wysokości podwalin przechodził w tzw. fartuch, chroniący podwaliny i podmurówkę przed zamakaniem.

Trudne do precyzyjnego określenia są wymiary obiektu nieistniejącego od prawie 40 lat. Według informacji zapisanych w karcie zabytku wysokość kościelnego wnętrza wynosiła 6,5 m, co w połączeniu z jego powierzchnią - 378,7 m2, dawało kubaturę ok. 2155 m3. Trzeba pamiętać, że znacznie niższa była zakrystia, kruchta i południowa dobudówka.

Wysokość dachu (7 m) jak i sygnaturki (7 m) podana przez ks. proboszcza Józefa Pączkę w Inwentarzu z 1938 r. musi być odpowiednio zinterpretowana. Analizując archiwalne fotografie można przyjąć, że wysokość dachu kościelnego i dzwonnicy była równa (10 m). Wieżyczka z sygnaturką wyrastała jeszcze na ok. 4 metry ponad szczyt dachu. Zatem wysokość całego kościoła można oszacować na 14 m. Daje to w konsekwencji taki sam rezultat, jak w pomiarach z 1938 r.

Uzupełnić należy, że dach nad prezbiterium, nawami i transeptem był dwuspadowy, siodłowy o konstrukcji storczykowej. Podobny, choć znacznie niższy, był dach nad zachodnią kruchtą. Zakrystia i południowa dobudówka pokryte były dachem jednospadowym - pulpitowym.

Przy kościele istniała również dzwonnica. Wzniesiona na planie kwadratu (6,2 x 6,2 m). Jej wysokość sięgała 10 m. Dzwonnica miała konstrukcję słupową i obita była deskami. Składała się z dwu poziomów - posiadała izbicę pokrytą dachem namiotowym, poszytym gontem. Izbica świadczy o tym, iż pierwotnie obiekt mógł być wykorzystywany do celów obserwacyjnych a nawet obronnych. W XVIII w. dzwonnica była:

[...] złączona z dachem kościelnym, z wiązania [konstrukcji] jodłowego, tarcicami jodłowymi obita i dachem gontowym pobita, mająca w sobie dzwonów trzy: mały, większy i największy.

[Sierakowski, 1745]

 

Prezbiterium i nawy

Najpiękniej i najbardziej spektakularnie przedstawiało się barokowe wnętrze świleckiej świątyni, które utrzymane w stylu ludowym oddawało stan zachwytu Stwórcą i stanowiło dla prostego ludu lekcję wiary i pokory wobec Majestatu Bożego. Wnętrze to w ciągu XVIII wieku zmieniło wystrój zyskując m.in. nowe ołtarze, organy, balaski, a zapewne i polichromię. Warty przytoczenia jest opis wnętrza kościoła w Świlczy, widziany oczami biskupa Sierakowskiego, utrzymany w charakterystycznym dla czasów staropolskich stylu sporządzania inwentarzy:

Wszedłszy do kościoła ołtarz wielki snycerskiej roboty, czarno malowany in parte [w części] posrebrzany z passją in medio [na środku] snycerskiej roboty [...] na mensie [płycie ołtarza] konsekrowanej z gradusami [schodkami] murowanymi dwoma. Na tej mensie ciborium [tabernakulum] drewniane stolarskiej roboty czarno malowane in parte wyzłacane i posrebrzane ze drzwiczkami na zawiasach, z zamkiem i kluczem dobrym. Po bokach ołtarza drzwi do obchodu na zawiasach żelaznych czterech z haczykami [...]. A cornu [w narożniku] ewangelii wielkiego ołtarza szafeczka a murze czerwono malowana z drzwiczkami na zawiasach z zameczkiem i kluczykiem pro oleis sacris [na oleje święte]. Ławek ex oppositio [naprzeciwko] siebie stojących roboty stolarskiej orzechowo malowanych dwie na osoby cztery [chodzi tu o tzw. ławy kolatorskie w prezbiterium]. Ambona stolarskiej roboty z osóbkami roboty snycerskiej czarno malowana, in parte wyzłacane i posrebrzane, do której wchód z zakrystii po schodach drewnianych, z drzwiczkami na zawiasach żelaznych dwóch [...]. Pasja na tęczy roboty snycerskiej z osóbkami dwiema na deskach malowanymi [spinka w postaci drewnianej belki, oddzielająca prezbiterium od transeptu].

[...] Ławek w tym kościele drewnianych, stolarskiej roboty, w orzech malowanych, czternaście. Okien tak w kościele, jako i w kaplicach obydwóch, w ołów oprawnych, dobrych, dziesięć.

[Sierakowski, 1745]

Do świątyni wchodziło się przez kruchtę (babiniec), do której z zewnątrz prowadziło osiem kamiennych schodków. W babińcu znajdował się duży krzyż z Chrystusem, naturalnych ludzkich rozmiarów oraz kamienna kropielnica w kształcie kielicha (być może wcześniej służąca za chrzcielnicę?)

Posadzki prezbiterium i w kaplicach transeptu wyłożone były dużymi kamiennymi płytami. Podłoga w nawach wykonana była z desek. Strop, z fasetami i profilowanymi belkami, wspierał się na czterech parach kolumn oddzielających nawę główną od naw bocznych.

Z ówczesnego wystroju wnętrza wymienić jeszcze trzeba chrzcielnicę będącą na wyposażeniu kościoła od jego początku, bo pochodzącą z 1. poł. XVII wieku. Baptysterium (chrzcielnica) było:

[...] drewniane, roboty stolarskiej, czerwono malowane na gradusie dębowym, w którym jest piscina [misa chrzcielna] z przykryciem drewnianym. To baptisterium ma pokrycie drewniane w koronę robione, różnie malowane in parte pozłacane, z prętem żelaznym zasuwającym się i kłódką z kluczykiem dobrą. Sam zaś wierzch na wadze w górę się wznosi.

[Sierakowski, 1745]

 

Wart opisania były także chór muzyczny, wsparty na dwóch filarach oraz organy:

 

[...] chór nad wielkimi drzwiami z deszczek budowany, dostatni, do którego wchód a sinistris [z lewej strony] wychodząc z kościoła, po schodach drewnianych, mający w sobie podłogę z tarcic i pozytyw [organy] szkatulny, czarno malowany, w głosach sześciu i miechach dwóch.

[Sierakowski, 1745]

 

Kaplice i ołtarze boczne

Z dawnego, XVIII-wiecznego wyposażenia kościoła na uwagę zasługują dwa boczne ołtarze, które znajdowały się w kaplicach transeptu. Pierwszy z nich, po prawej stronie patrząc w kierunku ołtarza zawierał obraz Najświętszej Panny Niepokalanego Poczęcia, posiadał kamienną i konsekrowaną płytę oraz obraz św. Anny Samotrzeciej (matki Maryi, przedstawionej z Marią i Jezusem). Fundacja tego ołtarza musiała mieć związek z istniejącą również w XVIII wieku w parafii prebendą pod takim tytułem (Niepokalanego Poczęcia, z łac. Immaculata Conceptionis). Prebenda świlecka mogła stanowić uposażenie dla wysłużonych kościelnych dostojników szczebla diecezjalnego. W 2. poł. XVII wieku obraz Niepokalanego Poczęcia zastąpiono obrazem Matki Bożej Częstochowskiej, a już w wieku XIX, obrazem Matki Bożej Różańcowej. Zasuwę do tegoż ołtarza stanowił obraz św. Antoniego.

W lewym skrzydle transeptu znajdował się ołtarz św. Walentego, z obrazem tego świętego, a na zasuwie z obrazem św. Jana Nepomucena, w górze z obrazem św. Marii Magdaleny. On także posiadał płytę (mensę) kamienną i konsekrowaną. Był to, prawdopodobnie, ołtarz cechowy garbarzy (stał się nim dopiero w XIX w.?). Z istnieniem relikwiarza św. Walentego wiąże się kult świętego ściągający do Świlczy pątników z szerokiej okolicy. Św. Walenty był patronem od padaczki i chorób nerwowych oraz od morowego powietrza. Z tym świętym wiązała się także miejscowa legenda według której sam Walenty w figurce - relikwiarzu upatrzył sobie kościół świlecki, gdy wieziony na kupieckim wozie stawiał koniom taki opór, że kupcy musieli go tu pozostawić. Kult świętego był jednak faktem o czym świadczyły liczne i cenne wota składane w kościele już w XVIII wieku.

 

Zakrystia

Kościół ŚŚ. Apostołów Szymona i Judy został zaopatrzony w zakrystię, znajdującą się przy północnej ścianie prezbiterium. Początkowo składał się z dwóch części: z zakrystii i skarbca. W skarbcu przechowywano cenne przedmioty liturgiczne, pieniądze kościelne (zapewne i gromadzkie) oraz ważne dokumenty. Wspominał o tym w Ustawie Mikołaj Spytek Ligęza. W tych niespokojnych czasach do zakrystii prowadziło tylko jedno wejście, z kościoła:

 

Zakrystia drewniana, do której drzwi drewniane dębowe na zawiasach żelaznych trzech, z zamkiem, kluczem, wrzeciądzem i skoblem do kłódki. Ta dostatnia, z powałą i posadzką ceglaną dobrą, mająca w sobie okno w drewno oprawne z prętami dwiema żelaznymi, okiennicami z zakrystii zasuwającymi się [...]

[Sierakowski, 1745]

 

W roku 1875 wycięto do zakrystii nowe drzwi wejściowe, od zewnątrz. Opatrzono je malutkim ganeczkiem z daszkiem wspartym na dwóch słupkach.

 

Krypta

Świlecka świątynia posiadała także kryptę, która miała służyć do chowania zmarłych właścicieli wsi - kolatorów świleckiej świątyni. Wspominała o niej wizytacja Sierakowskiego („grób mały bez schodków, zakładający się tarcicami"). Czy był on miejscem pochówków? Trudno powiedzieć, zwłaszcza, że wielcy kolatorowie kościoła i parafii nie rezydowali w Świlczy, wyręczając się co najwyżej plenipotentami. W czasach zaboru Austriacy nakazywali wyczyścić wszelkie krypty, zabraniając pochówków nawet w bezpośrednim sąsiedztwie kościoła (cmentarze przenoszono z dala od wszelkich zabudowań). Wizytacja dziekańska parafii z 14 października 1783 r. odnotowała:

 

W tymże kościele grób z dawna zawalony, teraz dobyty, ze wszystkich [kości? przyp. A.Sz.] wyczyszczony i przyzwoicie naprawiony.

[Wizytacje dziekańskie]

 

Odnowienie kościoła w 2. poł XIX w.

W 2. poł. XIX wieku podupadający i coraz ciaśniejszy dla ludnej parafii kościół został nieco rozbudowany i odnowiony. W tym okresie wycięto dodatkowe drzwi z zakrystii na zewnątrz. Do transeptu i nawy od strony południowej dobudowano dodatkowe pomieszczenie, tzw. wolicki babiniec. Był on połączony z kościołem tylko przez niewielkie drzwi. Być może wtedy też wzmocniono ściany kościelne tzw. lisicami - pionowymi słupami, przystawionymi do ścian z zewnątrz i od wewnątrz - spiętymi śrubami.

W tym też czasie świlecka świątynia zyskała neobarokową polichromię. Było to malarstwo iluzoryczne - mające „oszukać" oko obserwatora naśladując elementy architektury murowanej. To znamienne, że budulec drewniany przysparzał pewnych kompleksów. Starano się jego obecność tuszować malowaniem, srebrzeniami i złoceniami. Szczególnie warte podkreślenia były cztery postacie świętych namalowane na ścianach kościelnych naw. Na północnej ścianie (bez okien) przedstawione były wizerunki św. Szymona Gorliwego i św. Judy Tadeusza - patronów świątyni i parafii. Na ścianie południowej, poniżej okien, widnieli św. Józef i św. Stanisław biskup.

 

Ostatni akt 1959-1967

Po wybudowaniu nowego, murowanego kościoła i przeniesieniu doń Najświętszego Sakramentu, w dniu 13 grudnia 1959 r., sfatygowany trzystuletnią historią kościół zaczął jeszcze szybciej niszczeć. Huragan z 1960 r. zerwał znaczną część poszycia dachu. Z naprawą nikt się nie śpieszył. W roku 1963, ówczesny proboszcz, ks. Władysław Aszklar, przekazał kościół pod opiekę Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Jedną z ważniejszych prac konserwatorskich, oprócz naprawy gontów i wstawiania rozbitych szyb (tłuczonych także przez chuliganów!), było rozebranie południowej dobudówki. Kiedy w latach 1964-1966 trwała gazyfikacja wsi, w starym kościele urządzono skład materiałów, głównie rur gazowych. Wywołało to żywe protesty proboszcza i parafian. Obawiano się, aby domu Bożego na stałe nie przekształcono w magazyn (jak to bywało w przypadku bieszczadzkich i beskidzkich cerkwi). Z perspektywy czasu widać, iż obawy były płonne. Według adnotacji urzędowych na karcie zbytku, świlecki kościół miał się stać składnicą muzealną.

Tragiczny finał w dziejach kościoła rozegrał się w nocy z 29 na 30 października 1967 r. Notabene była to noc po odpuście i uroczystości poświęconej patronom parafii!!! Tak, opisywały to Nowiny Rzeszowskie:

 

Pożar zabytkowego kościoła w Świlczy. W nocy z niedzieli na poniedziałek spłonął w Świlczy zabytkowy kościół, drewniany [...]. Spłonęła również zabytkowa dzwonnica [...]. Pożar wybuchł o godzinie 230 w nocy i objął najpierw dzwonnicę, a następnie sam budynek kościoła, z którego nie zdołano nic uratować ze względu na wysoką konstrukcję drewnianą. W akcji ratowniczej wzięło udział 15 jednostek straży pożarnej. Była ona jednak bardzo utrudniona z uwagi na brak wody, którą musiano dowozić z odległości około 1,5 km. Przyczyną pożaru, którego straty wynoszą około 350 tys. zł, nie licząc jego wartości zabytkowej, było zaprószenie ognia przez dzieci.

[nr 259 (5705), z 31 października 1967 r.]

 

Po ponad 330 latach służby Bogu i ludziom kościół ŚŚ. Apostołów Szymona i Judy w Świlczy przestał istnieć. Dziś trudno dochodzić, czy było to bardziej zrządzenie Boże, czy też udział człowieka okazał się tu decydujący. Patrząc szeroko na historię budowli sakralnych, można zauważyć, iż - pomijając wojny i temu podobne zawieruchy dziejowe - najczęściej kościoły płoną albo tuż po wybudowaniu, albo (co wydaje się bardziej znamienne) kiedy już nie są użytkowane.

 

Opracował: Artur Szar

Bibliografia:

  • Archiwum Archidiecezjalne w Przemyślu, sygn. 174. Akta wizytacji dekanatu rzeszowskiego przez biskupa W. H. Sierakowskiego w roku 1745, [cyt. w tekście: Sierakowski, 1745]
  • Archiwum Archidiecezjalne w Przemyślu, sygn. 335. Akta wizytacyjne dekanatu rzeszowskiego, [cyt. w tekście: Wizytacje dziekańskie]
  • Archiwum Dokumentacji Technicznej WO SOZ w Rzeszowie, sygn. I Gr. II. Karta informacja kościoła parafialnego ŚŚ. Szymona i Judy w Świlczy
  • Archiwum Dokumentacji Technicznej WO SOZ w Rzeszowie, sygn. I Gr. II. Karta informacyjna dzwonnicy w Świlczy
  • Zbiory parafialne Świlczy, Kronika parafii Świlcza
  • Barbara Dunin-Fischinger, Andrzej Fischinger, Katalog zabytków sztuki w Polsce. Powiat Rzeszów - miasto Rzeszów, mps w Archiwum Dokumentacji Technicznej WO SOZ w Rzeszowie
  • Schematyzm diecezji przemyskiej na rok 1867, Jasło 1866

plan_sytuacyjny_kosciola_w_swilczy.jpg Plan sytuacyjny kościoła ŚŚ. Apostołów Szymona i Judy w Świlczy. Oprac. i rys. A. Szary


plan_kosciola_w_swilczy.jpg
Plan kościoła ŚŚ. Apostołów Szymona i Judy w Świlczy:
a) prezbiterium z głównym ołtarzem Chrystusa Ukrzyżowanego
b) zakrystia
c) północne ramię transeptu - kaplica z ołtarzem św. Walentego
d) południowe ramie transeptu - kaplica z ołtarzem Matki Bożej Różańcowej
e) nawy kościoła (rozdzielona rzędami kolumn)
f) kruchta (babiniec)
g) dobudówka z 2. poł. XIX w. (1875 r.?), tzw. „wolicki babiniec”

Oprac. i rys. A. Szary kosciol_w_swilczy_od_zachodu.jpg

Kościół. Widok od strony zachodniej. Fot. T. Żurawska (1959 r.)

dzwonnica_w_swilczy.jpg

Dzwonnica. Fot. T. Żurawska (1959 r.)

prezbiterium_kosciol_swilcza.jpg

Prezbiterium z głównym ołtarzem. Fot. T. Żurawska (1959 r.)

< nawy_koscielne_swilcza.jpg

Nawy kościelne i chór. Fot. T. Żurawska (1959 r.)

kosciol_z_dobudowka_swilcza.jpg

Widok kościoła z dobudówką i dzwonnicy. Fot. Fr. Kotula (1953 r.)



konserwacja_kosciol_swilcza.jpg Prace konserwatorskie . Lata 60. XX w. Fot. w posiadaniu A. Tront

kosciol_z_plebania_swilcza.jpg

Kościół, dzwonnica i plebania. Stan po rozbiórce dobudówki kościelnej (po 1963 r.). Fot. w posiadaniu St. Nowaka

pozar_kosciol_swilcza.jpg

Krajobraz po pożarze, październik/listopad 1967r. Fot. w posiadaniu St. Nowaka