Towarzystwo
Przyjaciół Świlczy

Niepodległość 1918 Udział mieszkańców gminy w walkach o wolna Polskę w latach 1914-1918



Świadomość narodowa w czasach autonomii galicyjskiej

Na przełomie XIX i XX w. budziło się poczucie świadomość narodowej wśród galicyjskich chłopów. Nie działo się to bez powodu. Było wynikiem sukcesywnie prowadzonej pracy organicznej. Działania te inicjowali księża, nauczyciele, nierzadko wtórowały im dwory. Budzeniu świadomości narodowej i społecznej wśród niższych warstw społecznych nie sprzeciwiały się władze zaborcze. Galicja od 1867 r. cieszył się autonomią. Rządzący nią od czasów Wiosny Ludów (1848 r.) stary cesarz Franciszek Józef w powszechnej opinii uchodził za władcę liberalnego, a nawet dobrotliwego (sam siebie określił w rządowej ankiecie „pierwszym urzędnikiem państwowym”). Faktycznie autonomiczne ustępstwa na rzecz Polaków w Galicji (ale i pozostałych mniejszości narodowych) były wynikiem głębokiego kryzysu, jaki przeżywało rozległe państwo Habsburgów.

Społecznicy pracy u podstaw

Było wielu społeczników, którzy ofiarnie realizowali ideały pracy organicznej i pracy u podstaw we wsiach obecnej gminy Świlczy. Wśród nich należy wymienić księży: Henryka Siarkowskiego z Mrowli, Józefa Juszczyka z Trzciany, Ignacego Węgrzynowskiego i Franciszka Wilczewskiego z Świlczy. Do grona nauczycieli szczególnie zaangażowanych w pozytywistyczny i narodowy nurt należeli: Władysław Fleszar z Mrowli (ojciec sławetnego legionisty Albina Fleszara), Edmund Banicki z Trzciany, Franciszek i Maria Synowcowie z Świlczy.

Organizacje paramilitarne

W początkach XX wieku - w momencie budzenia się patriotyzmu Polaków galicyjskich, również w rzeczonych miejscowościach miały miejsce dążenia narodowe. Jednym z pierwszych takich aktów były szumne obchody 500 rocznicy bitwy pod Grunwaldem w 1910 r. Powstało wówczas szereg pomników i kapliczek upamiętniających to wielki wydarzenie. Społeczność Świlczy ufundowała wówczas pomnika „Bohaterom spod Grunwaldu". Uroczyste poświęcenie w dniu 19 czerwca 1910 r. zgromadziło rzesze świlczan i delegacje okolicznych wsi. W obchodach wzięła udział miejscowa straż pożarna oraz straż pożarna z Trzciany i trzciańskie gniazdo Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół".

Niedługo przed wybuchem I wojny światowej utworzona w Świlczy Drużynę Bartoszową i Związek Strzelecki. Podobne organizacje musiały też powstawać w dużych i aktywnych wsiach późniejszej gminy Świlcza (Bratkowicach, Przybyszówce i Trzcianie).

Walka w szeregach Legionów Polskich

W latach wojny światowej (1914-1918) młodzi świlczanie złożyli żołnierską daninę krwi. Jak podaje Historia szkoły, z grona jej absolwentów wyszło:

[...] pięciu legionistów tj. Stanisław Czajkowski, prawnik z pierwszego roku, Józef Kokoszka, ukończony maturzysta, Franciszek Czach, Józef Haśko i Stanisław Żurawski

[Historia szkoły, s. 8]

Doniosła chwilę pożegnania legionistów pod pomnikiem grunwaldzki w Świlczy opisuje we wspomnieniach płk Józef Kokoszka:

W połowie sierpnia wyjechało nas ze Świlczy 5 strzelców. [...] W Świlczy pożegnano nas uroczyście. Po nabożeństwie w naszej intencji wszyscy biorący udział w pożegnaniu udali się pod pomnik grunwaldzki, gdzie dyrektor szkoły pan Franciszek Synowiec wygłosił do nas patriotyczne przemówienie, a panna Stasia Węgrzynowska [bratanica księdza prałata Ignacego Węgrzynowskiego, przyp. A. Sz.] - moja sympatia - wręczyła mi na pamiątkę medalik z Matką Boską Częstochowską na srebrnym łańcuszku, ażeby mnie chroniła na wojnie od wszelkich nieszczęść.

[Kokoszka, Wspomnienia z dawnych lat, s. 18]

Zdecydowanie więcej świleckich mężczyzn, zostało powołanych do Cesarsko Królewskiej Armii. Musieli oni walczyć i ginąć na wielu polach bitewnych wielkiej wojny. Ich przeciwnikami po drugiej stronie frontu byli nieraz rodacy z zaboru rosyjskiego.

Walki rzeszowskich legionistów

W I Brygadzie Legionów dowodzonej przez brygadiera Józefa Piłsudskiego szczególną rolę odegrał 6. batalion dowodzony przez kpt. Albina Fleszara ps. „Satyr" (syna kierownika szkoły w Mrowli). W 3. kompanii 6. batalionu, dowodzonej przez por. Stanisław Paderewskiego, przyrodniego brata Ignacego Jana, światowej sławy pianisty, a nieco później premiera, służyła rzeszowska młodzież gimnazjalna. Wśród nich byli strzelcy z Świlczy, Przybyszówki i Trzciany. Kompania ta przeszła prawdziwy chrzest bojowy w bitwie pod Krzywopłotami w okolicach Wolbromia w Małopolsce. Podczas dwudniowej ciężkiej bitwy, 17-18 listopada 1918 r., śmierć ponieśli m.in. legioniści: Wawrzyniec Pączek i Włodzimierz Holzer z Przybyszówki. Młody Holzer był jedynym synem Ludwika Holzera, właściciela przybyszowskiej cegielni. Ciężko ranni zostali dwaj świlczanie: Józef kokoszka i Stanisław Czajkowski, cioteczny brat ppłk. Leopolda Kuli ps. „Lis". Kokoszka i Czajkowski kolejne tygodnie wojny musieli spędzić w szpitalu w Grazu w Styrii.

Stanisław Czajkowski nie przeżył wojny. Nie było mu dane cieszyć się Niepodległością Ojczyzny. Historia szkoły podaje, iż 10 czerwca 1915 r.:



[...] zginął marnie od kuli moskiewskiej [...] pod Żernikami, powiat Opatów w chwili, kiedy wychylił głowę z okopu, aby napić się wody, którą mu przyniósł inny legionista.

[Historia szkoły, s. 18]


Pomoc materialna

Oprócz przelanej krwi i oddanego życia ważne było wsparcie materialne i moralne ze strony miejscowych gospodyń. Tak już w pierwszych dniach wojny, w lipcu 1914 r., nauczycielka Maria Synowcowa zebrała wśród mieszkańców Świlczy na cele narodowe 226 koron i 86 halerzy. Pieniądze te na przekazała na mundury i inne potrzeby wojskowe dla świleckich legionistów (150 koron). Resztę pieniędzy odesłała do Komitetu Narodowego w Rzeszowie.

Istotne było również wspieranie polskich żołnierzy produktami rolnymi w okresie świąt wielkanocnych, np. jajkami i żytem na święcone. Nie były to duże dary. Nie mniej jednak w czasach wojennego kryzysu i drożyzny świadczyły o dużym zainteresowaniu i zrozumieniu mieszkańców tychże wsi dla spraw narodowych.

Wychodzący w latach wojny Głos Rzeszowski odnotowywał informacje podobnej treści:

Podziękowania. Kółku Kobiet ze Świlczy, które złożyło w „Schronisku dla Legionistów" cztery i pół kopy jaj.

[R. XIX. nr 18 (z 23 IV 1916), s. 3.]


Jutrzenka Niepodległości

W tworzących się pod koniec wojny lokalnych ośrodkach władzy zasiadali działacze społeczni. Żywiołowo powstawały miejskie i powiatowe Komitety Narodowe, m.in. w Rzeszowie. Jednym z członków rzeszowskiego Powiatowego Komitetu Narodowego był ówczesny proboszcz parafii Mrowla, ks. Henryk Siarkowski.

Jesienią 1918 r. wojna światowa już dogasała. Zmęczone czteroletnimi zmaganiami wojska były u kresu wytrzymałości. Żołnierze wielonarodowej austriackiej armii wierzyli już tylko w rychłe zakończenie wojny i powrót do domów i do rodzin. Rzeszowianie 31 października 1918 r. rozpoczęli rozbrajanie Austriaków.

Powrót Piłsudskiego z więzienia w Magdeburgu, 10 listopada, w zasadniczy sposób zmienił sytuację. Rozpoczęto żywiołowe rozbrajanie Niemców w Warszawie, zajmowanie urzędów, zrywanie okupacyjnych symboli.

11 listopada 1918 r. kończyła się wojna światowa, a rozpoczynał pierwszy rozdział Niepodległej Polski. Istniejące lokalne ośrodki władzy podporządkowywały się Naczelnikowi Państwa, Piłsudskiemu.


Artur Szary




Bibliografia:

Archiwum Państwowe w Rzeszowie, zespół 170. Szkoła Podstawowa w Świlczy, sygn. 1. Historia szkoły w Świlczy (1875-1952) [cyt. Historia szkoły].

J. Kokoszka, Wspomnienia z dawnych lat, Warszawa 2000 (mps) [cyt. Kokoszka, Wspomnienia z dawnych lat]

M. Pączek, Legionista W. Pączek, [w:] Trzcionka, nr 12 (z grudnia 1999), s. 39-40.

A. Zielecki, Życie polityczne i ruch niepodległościowy w przededniu I wojny Światowej, [w:] Dzieje Rzeszowa, t. II. pod red. F. Kiryka, Rzeszów 1998.

Głos Rzeszowski, R. XIX. nr 18 (z 23 IV 1916).



Fotki:

Ksiądz Henryk Siarkowski. Proboszcz parafii Mrowla i członek Powiatowego Komitetu Narodowego w Rzeszowie. Fot. archiwum

Ksiądz Józef Juszczyk. Proboszcz parafii Trzciana, społecznik pracy organicznej. Fot. archiwum

Maria Synowcowa. Nauczycielka ze Świlczy, inicjatorka wielu akcji narodowych i niepodległościowych. Fot. archiwum

Pomnik grunwaldzki w Świlczy. Pod nim odbywały się uroczystości patriotycznych. Stąd wyruszyli świleccy legioniści do krakowskich Oleandrów. Fot. archiwum

Rzeszowscy legioniści wywodzący się z Drużyn Bartoszowych i „Sokoła". Zasilili Legion Wschodni. Fot. A. Bujniak

Kpt. Albina Fleszar ps. „Satyr". Syn kierownika szkoły z Mrowli. Geolog i żołnierz I Brygady Legionów. Fot. archiwum

Ppłk Leopold Kula ps. „Lis". Syn świlczanki Elżbiety z Czajkowskich, cioteczny brat Stanisława Czajkowskiego, świleckiego legionisty. Fot. archiwum

Legionista Józef Kokoszka z Świlczy. Żołnierz I Brygady, późniejszy pułkownik WP. Fot. archiwum